Magistrala na uboczu

Wot kolejowe paradoksy - np. magistrale. Jest kilka tak wspaniałych, że nóż się w kieszeni otwiera - choćby ta, łącząca Katowice z Krakowem. Mawia się, że z każdym kolejnym rozkładem Kraków oddala się od Katowic o kolejne kilka minut. A tu z kolei mamy linię w świetnym stanie, ale leżącą nieco na uboczu, pozbawioną sieci trakcyjnej i przez to zapomnianą przez niektórych przewoźników. Jestem przekonany, że znaleźliby się chętni na podróż ze Szczecina do Trójmiasta przez Złocieniec, Szczecinek, Chojnice i Tczew. Niestety brakuje dobrej woli i zaplecza technicznego, by uruchomić jakiś pociąg pospieszny prowadzony trakcją spalinową. Póki co mamy średni ruch osobowy i zdecydowanie słaby towarowy.



w związku ze związkiem zobacz także:
magistrala nadmorska
ostatnie bipy w zachpomie
zlepek trzech linii
Ostbahn

Galeria kolejowa
Ostatnia aktualizacja: 29.08.2017